Bajgiel to typowe żydowskie pieczywo wypiekane od XVII wieku. Jest sporo historii o tym, skąd pochodzi. Legenda mówi, że przybył on do Polski z Wiednia, jako prezent na cześć zwycięstwa króla Jana III Sobieskiego nad Turkami w 1683. Inni, powołują się na wymienianie bajgla już w 1610 roku w krakowskim dokumencie miejskim jako prezentu dawanego kobietom po urodzeniu dziecka. Sama nazwa wywodzona jest od niemieckiego słowa Bügel oznaczającego rączkę od kosza lub strzemię. Właśnie taki kształt mają bajgle, nazywane w Yiddish beygel, a po angielsku - bagel.
Wraz z wielką emigracją na przełomie wieków bajgle przeniosły się za ocean. Najpierw pojawiły się na Manhattanie, koło 1900 roku. W 1907 w Nowym Jorku powstała (obecnie już nieistniejąca) International Beigel Bakers' Union, która miała między innymi strzec sekretu wypieku bajgli. Receptury mogły być przykazywane z pokolenia na pokolenie wyłącznie synom członków stowarzyszenia. Część z nich produkowała bajgle wyłącznie ręcznie jeszcze do lat pięćdziesiątych XX wieku.
Pierwszą fabrykę bajgli założył poza Nowy Jorkiem żydowski piekarz polskiego pochodzenia, Harry Lender w 1927 roku w New Haven w Connecticut. To też jego firma, istniejąca do dziś (chociaż od 2003 roku już w ramach ogromnego koncernu Pinnacle Food) jako pierwsza wypuściła na rynek mrożone bajgle, które przez supermarkety trafiły do masowego klienta.
Dzisiaj bajgle stają się także popularne w Polsce. Coraz więcej lokali proponuje je na śniadanie z różnymi dodatkami. Nie ma w Polsce bardziej znanego "żydowskiego" osiedla niż Kazimierz w Krakowie, więc i bajgli to właśnie przede wszystkim tam powinno się spróbować. My trafiliśmy na późniejsze śniadanie do niewielkiej kawiarenki przy krakowskim placu Wolnica.
Bagel Stop Art Cafe zostało założone przez małżeństwo, Polkę i Irlandczyka, który to jest też autorem wiszących w lokalu nowoczesnych obrazów. W ofercie są codziennie świeżo upieczone bajgle od krakowskiego piekarza, który używa ponoć do wypieku maszyny pochodzącej wprost z Nowego Jorku.
Bajgle są smaczne nawet z samym masłem. Można jednak wybrać wiele dodatków, są wersje wytrawne z twarożkiem lub na słodko z masłem orzechowym. Nam najbardziej odpowiadała wersja z wędzonym łososiem. Do tego oczywiście czarna kawa i w niewielkim ogródku z możliwością oglądania dawnego rynku miasta Kazimierz, obecnego placu Wolnica. Na tym samym budynku, w którym znajduje się Bagel Stop można znaleźć tablica informującą, że w tym miejscu w 1868 r. odkryto relikty budowli uniwersyteckich, które król Kazimierz Wielki zaczął wznosić, ale nie zostały nigdy ukończone.
Informacje praktyczne: Bagel Stop Art Cafe znajduje się w Krakowie przy pl. Wolnica 11, można tu dojść z dworca kolejowego Kraków Główny i Regionalnego Dworca Autobusowego w 30 min. (Planty ul. Westerplatte, ul. Starowiślna, ul. Józefa Dietla, ul. Bożego Ciała) lub z Rynku Głównego w 20 min (ul. Grodzka, ul. Stradomska, ul. Krakowska). Bagel Stop Art Cafe jest otwarte codziennie od 11.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą śniadania. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą śniadania. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 26 listopada 2013
Bagel Stop w Krakowie
Etykiety:
bagel,
Bagel Stop Art Cafe,
bajgiel,
beygel,
kawiarnia,
Kazimierz,
Kraków,
kuchnia żydowska,
Małopolska,
małopolskie,
śniadania
Lokalizacja:
Kraków, Plac Wolnica 11
wtorek, 19 listopada 2013
Cafe du Monde w Warszawie
Panie starsze już wcześniej wstawszy piły kawę,
Teraz drugą dla siebie zrobiły potrawę
Z gorącego, śmietaną bielonego piwa,
W którym twaróg gruzłami posiekany pływa.
Zaś dla mężczyzn więdliny leżą do wyboru:
Półgęski tłuste, kumpia, skrzydliki ozoru,
Wszystkie wyborne, wszystkie sposobem domowym
Uwędzone w kominie dymem jałowcowym;
W końcu, wniesiono zrazy na ostatnie danie:
Takie bywało w domu Sędziego śniadanie.*
Dziś śniadania może nie są aż tak wystawne, jednak wszyscy zgodnie przekonują że jest to najważniejszy posiłek w ciągu całego dnia. Mimo że najważniejszy, to zazwyczaj spożywany w domowym zaciszu. Od paru lat pojawia się jednak moda, aby i na śniadanie udać się do restauracji. Na szczęście absurd w postaci menu śniadaniowego w lokalach czynnych w standardowych restauracyjnych godzinach czyli od południa zaczyna znikać, na rzecz "specjalizowanych" miejsc, do których może zajrzeć z rana.
Na śniadanie na mieście decydujemy się rzadko, w dużym stopniu ze względu na zamiłowanie do dłuższego spania w dni wolne i rozpoczynanie pracy już o ósmej w dni robocze. Wyjątkiem była wizyta w Warszawie. Może dlatego, że - przepraszam, jeśli stereotypowo - ale ze stolicą właśnie zwyczaj jadania śniadań na mieście najbardziej mi się kojarzy. Wybór padł na niewielki lokalik przy Alejach Jerozolimskich. Aby nie było już tak całkiem sztampowo, to na tym "drugim" końcu. A więc już na Ochocie (niedaleko dawnego dworca Warszawa Główna, obecnego Muzeum Kolejnictwa).
Cafe du Monde znajduje się na parterze PRL-owskiego bloku, chociaż wystrój wcale PRL-owski nie jest. Właściwie to i na te bloki warto zwrócić uwagę. To skupisko bloków w Alejach Jerozolimskich pomiędzy Placem Starynkiewicza a Placem Zawiszy nosi nazwę Osiedla Kombajn. Podobno architektom zarys placu budowy, który mieli naszkicowany na planie, skojarzył się z kształtem tego właśnie pojazdu.
Lokal jest malutki, zaledwie kilka stolików, urządzony bardzo przytulnie. Stoliki przykryte kraciastymi obrusami, na ścianach pełno uroczych drobiazgów, a do tego roznoszący się dookoła zapach świeżego pieczywa, które w postaci kajzerek, bajgli, bagietek i rogalików rozłożone jest w każdym wolnym miejscu baru. Do wyboru są cztery zestawy śniadaniowe po 15 zł (w tym kawa) - wiejski z jajecznicą lub jajkami sadzonymi, wiedeński z parówkami na ciepło, francuski z croissantami na słodko lub wytrawny z wędliną i żółtym serem. Porcje średniej wielkości, ale i tak można wyjść dobrze najedzonym, szczególnie że można jeszcze dokupić jakiś dodatek w postaci domowych ciast czy słodkich rogalików do kawy.
Podsumowując - pieczywo było pyszne i świeże, dodatki bez zarzutu. Jajecznica z dwoma plasterkami dobrze wysmażonego bekonu, wszystko przygotowane szybko i sprawie. Pozostaje tylko polecić. I to nie tylko na "śniadanie", gdyż w Cafe du Monde śniadania podawane są przez cały dzień - od 7 rano do 8 wieczorem!
Informacje praktyczne: Piekarnio-kawiarnia Cafe du Monde znajduje się w Warszawie przy Al. Jerozolimskich 113-115, można tu dojść z Warszawa Centralnej w 10 min. Najbliżej jest z przystanku WKD Warszawa Ochota - wystarczy przejść na drugą stronę ulicy. Obok są też przystanki komunikacji miejskiej Pl. Starynkiewicza, stają tu tramwaje 7, 8, 9, 22, 24, 25 i autobusy 127, 128, 157, 158 i 175. Cafe du Monde jest otwarte codziennie od 7 do 20, a w soboty i niedziele od 9 do 18.
* Adam Mickiewicz, "Pan Tadeusz", księga II "Zamek"
Teraz drugą dla siebie zrobiły potrawę
Z gorącego, śmietaną bielonego piwa,
W którym twaróg gruzłami posiekany pływa.
Zaś dla mężczyzn więdliny leżą do wyboru:
Półgęski tłuste, kumpia, skrzydliki ozoru,
Wszystkie wyborne, wszystkie sposobem domowym
Uwędzone w kominie dymem jałowcowym;
W końcu, wniesiono zrazy na ostatnie danie:
Takie bywało w domu Sędziego śniadanie.*
Dziś śniadania może nie są aż tak wystawne, jednak wszyscy zgodnie przekonują że jest to najważniejszy posiłek w ciągu całego dnia. Mimo że najważniejszy, to zazwyczaj spożywany w domowym zaciszu. Od paru lat pojawia się jednak moda, aby i na śniadanie udać się do restauracji. Na szczęście absurd w postaci menu śniadaniowego w lokalach czynnych w standardowych restauracyjnych godzinach czyli od południa zaczyna znikać, na rzecz "specjalizowanych" miejsc, do których może zajrzeć z rana.
Na śniadanie na mieście decydujemy się rzadko, w dużym stopniu ze względu na zamiłowanie do dłuższego spania w dni wolne i rozpoczynanie pracy już o ósmej w dni robocze. Wyjątkiem była wizyta w Warszawie. Może dlatego, że - przepraszam, jeśli stereotypowo - ale ze stolicą właśnie zwyczaj jadania śniadań na mieście najbardziej mi się kojarzy. Wybór padł na niewielki lokalik przy Alejach Jerozolimskich. Aby nie było już tak całkiem sztampowo, to na tym "drugim" końcu. A więc już na Ochocie (niedaleko dawnego dworca Warszawa Główna, obecnego Muzeum Kolejnictwa).
Cafe du Monde znajduje się na parterze PRL-owskiego bloku, chociaż wystrój wcale PRL-owski nie jest. Właściwie to i na te bloki warto zwrócić uwagę. To skupisko bloków w Alejach Jerozolimskich pomiędzy Placem Starynkiewicza a Placem Zawiszy nosi nazwę Osiedla Kombajn. Podobno architektom zarys placu budowy, który mieli naszkicowany na planie, skojarzył się z kształtem tego właśnie pojazdu.
Lokal jest malutki, zaledwie kilka stolików, urządzony bardzo przytulnie. Stoliki przykryte kraciastymi obrusami, na ścianach pełno uroczych drobiazgów, a do tego roznoszący się dookoła zapach świeżego pieczywa, które w postaci kajzerek, bajgli, bagietek i rogalików rozłożone jest w każdym wolnym miejscu baru. Do wyboru są cztery zestawy śniadaniowe po 15 zł (w tym kawa) - wiejski z jajecznicą lub jajkami sadzonymi, wiedeński z parówkami na ciepło, francuski z croissantami na słodko lub wytrawny z wędliną i żółtym serem. Porcje średniej wielkości, ale i tak można wyjść dobrze najedzonym, szczególnie że można jeszcze dokupić jakiś dodatek w postaci domowych ciast czy słodkich rogalików do kawy.
Podsumowując - pieczywo było pyszne i świeże, dodatki bez zarzutu. Jajecznica z dwoma plasterkami dobrze wysmażonego bekonu, wszystko przygotowane szybko i sprawie. Pozostaje tylko polecić. I to nie tylko na "śniadanie", gdyż w Cafe du Monde śniadania podawane są przez cały dzień - od 7 rano do 8 wieczorem!
Informacje praktyczne: Piekarnio-kawiarnia Cafe du Monde znajduje się w Warszawie przy Al. Jerozolimskich 113-115, można tu dojść z Warszawa Centralnej w 10 min. Najbliżej jest z przystanku WKD Warszawa Ochota - wystarczy przejść na drugą stronę ulicy. Obok są też przystanki komunikacji miejskiej Pl. Starynkiewicza, stają tu tramwaje 7, 8, 9, 22, 24, 25 i autobusy 127, 128, 157, 158 i 175. Cafe du Monde jest otwarte codziennie od 7 do 20, a w soboty i niedziele od 9 do 18.
* Adam Mickiewicz, "Pan Tadeusz", księga II "Zamek"
Etykiety:
Aleje Jerozolimskie,
Cafe du Monde,
kawiarnia,
mazowieckie,
Mazowsze,
Muzeum Kolejnictwa,
Ochota,
Osiedle Kombajn,
piekarnia,
śniadania,
Warszawa
Lokalizacja:
Warszawa, Aleje Jerozolimskie 113/115
Subskrybuj:
Posty (Atom)

